Sędzimir Gubrynowicz

Szanowni Państwo, Szanowny Panie Mariuszu,

znalazłem w sieci informację o wydanej przez Studio MTS płycie CD pt. NAVIGARE. Będąc melomanem – z konieczności „przywiązanym do fotela” – często śledzę informacje o nowościach fonograficznych. Interesują mnie zwłaszcza małe, niszowe wydawnictwa. Facebook, jak się okazało, jest nieocenionym informatorem; dzięki niemu moja kolekcja ciekawych nagrań powiększa się systematycznie. To z Facebooka dowiedziałem się o Was i płycie NAVIGARE, ponieważ zaś muzyka renesansowa i barokowa, to moja wielka miłość, z tym większą ciekawością oczekiwałem na zamówioną płytę. Już zamieszczone na Waszej stronie próbki nagrań zwiastowały coś wyjątkowego. Przedwczoraj otrzymałem płytę. Jak pięknie wydana! Jaka dbałość o szczegóły! A muzyka? Są płyty, których się słucha raz czy dwa, bo są fajne. Potem stoją na półce. Są też nagrania, do których się wraca i wraca, bo są tak ciekawe, że wciąż odkrywa się coś nowego. Drodzy Państwo, (przepraszam, że nie zwracam się tylko do Pana Mariusza) – zrobiliście „coś wyjątkowego”. Słucham kolejny raz i znów odkryłem jakieś „niesamowite dźwięki”. Niewiele jeszcze wiadomo o wykonawcach. Z informacji zamieszczonych na płycie wynika, że to (dla większości) początek artystycznej drogi. Jakie piękne głosy, jaka technika, jaka wyrazistość i konsekwencja w interpretacji. Basso continuo – jaka erudycja, jaka fantazja! Chapeau bas! Pewnie znajdzie się – jak to zwykle bywa – kilkoro niezadowolonych z tego czy owego, ale wierzcie mi – już dawno nie miałem takiej przyjemności z odkrywania nowych nagrań. Muzyka i dobre wino, to dwie największe przyjemności, na które mogę sobie pozwolić. Cieszę się, ze trafiłem na WASZĄ PŁYTĘ (wino już miałem wcześniej).

Sędzimir Gubrynowicz, Kopenhaga